Sardinian ferie’s – 15.01-30.01.2011 (Aktualizacja)

wpis w: Skałki, Skały, Ważne, Zdjęcia | 0

Zdjęcia >>

Wczoraj wróciliśmy z  2tygodniowego wyjazdu na Sardynie. Ekipa w składzie Michał, Śruba, Kasia, Jasiek, Ola, Kuba i Hubert ruszając w drogę liczyła na wyjazd w stylu okładki z przewodnika:

Co prawda tak różowo nie było, ale też było fajnie. Czekając na prom zatrzymaliśmy się w Pizie. Podróż promem była niesamowita, w restauracji na samej górze przy akompaniamencie fortepianu można było podziwiać morskie widoki (lub pianistkę ;p).

Na początku zaplanowaliśmy wspin w Cala Fiuli, 5 min po zaparkowania busa podjeżdżają carabiniery, witają się i odjeżdżają, rejon jak i miejscowa gościnność rozczarowują… Jedziemy dalej, w Cala Ganone mamy więcej szczęścia, prawdopodobnie dzięki temu że parkowaliśmy w porcie i szliśmy 20 min na plaże. Chociaż widoki są wspaniałe jakość skały rozczarowuje ( wilgoć na skale). Po 2 dniowym rozwspinaniu jedziemy w środek wyspy do Isili. Po 200 km przejechanych w czasie 4,5h(zamiast autostradą dookoła pojechaliśmy “skrótem” przez środek gór)  trafiamy do pięknego muru wspinaczkowego z dziurami, soplami i 50 stopniowym przewieszeniem – przed nami Urania. Po krótkiej rozmowie z lokalsami i (chyba) spotkaniem z lokalną gwiazdą Mauriziem Oviglia, decydujemy się na spanie w „hotelu Urania”. Po rozłożeniu obozu, robimy obchód po rejonikach, wspinanie zapowiada się bardzo ciekawie.  Zgodnie z maksymą Hardkorowego Koksa nie ‘oleniwiamy’ się tylko pompujemy, raz robimy onsighta, raz flasha a czasami redpointa. Odwiedzamy najciekawsze rejony, chodzimy na pyszną włoską pizze.

Isili - Urania
Jasiek na 7b+
"hotel Urania"
tak pięknie to tylko na zdjęciach
wieczór...

Jednak wszystko co piękne szybko się kończy –  trzeba się zbierać. Trochę z żalem, ale przede wszystkim  z satysfakcją, opuszczamy Sardynie która żegna nas ulewnym deszczem. Noc na promie, 21h jazdy i punkt 4:20 dojeżdżamy do Lublina, do szkoły na 7:30 i powrót do rzeczywistości.

Jasiek Modrzejewski

O wyjeździe na Sardynię - ferie 2011 (filmik nie odzwierciedla całości wyjazdu 🙂

Podsumowując. Na Sardynie wspinać sie lepiej ruszać wiosną i jesienią. Pogoda kapryśną bywa – w ciągu 2 tygodni zaliczyliśmy słoneczko i 20 st C jak również i śnieg, deszcz, grad, burze na horyzoncie, poranne przymrozki i mgły :). Wspinania dużo ale bardzo rozrzucone i często sektory rozczarowują jakością skały i obicia. Ale ogólnie git 😉

 

Najlepsze przejścia (ISILI):

Jasio

Plastic People – 7c RP

Alien – 7b+ Flash

La cosa – 7b Flash

La squalo – 7b Flash

Kuba

La strega speziale – 7b Flash

Vampirella – 7a+ Flash

Uno minuto silenzio 7b – RP

La squalo – 7b RP

Ola

Uno minuto silenzio – 7b RP

La squalo – 7b RP

La cosa – 7b RP

Nosferatu – 7a Flash

Hubert

Uno minuto silenzio – 7b Flash

Vampirella – 7a+ Flash

La squalo – 7b RP

La strega speziale – 7b RP

… i specjalnie dla pięknej hiszpanki 2 wpinki na Raga 8b+/c 🙂

Michał

Alien – 7b+ RP

Vampirella – 7a+ OS

La squalo – 7b RP

La strega speziale – 7b RP

Śrubka

La cosa – 7b RP

La strega speziale – 7b RP

Vampirella – 7a+ Flash

Nosferatu – 7a Flash